Wadliwa partia trafia do sprzedaży, dochodzi do pożaru, zatrucia albo poważnego wypadku – i nagle okazuje się, że konsekwencje sięgają znacznie dalej niż kara pieniężna od urzędu. Decyzje podejmowane w firmie produkcyjnej – skrócenie testów, zignorowanie reklamacji, „przepchnięcie” partii mimo wątpliwości działu jakości – mogą wypełniać znamiona przestępstwa gospodarczego. Coraz częściej padają więc pytania o kary za wprowadzenie niebezpiecznego produktu – nie tylko administracyjne, lecz także karne, obciążające konkretne osoby w zarządzie oraz samą spółkę. Ten artykuł porządkuje trzy reżimy odpowiedzialności, wskazuje, kto faktycznie odpowiada, i pokazuje, jak ograniczyć ryzyko – także z pomocą prawników specjalizujących się w prawie dla biznesu.
Kancelaria Jurkiewicz doradza firmom produkcyjnym w sprawach z pogranicza prawa karnego gospodarczego i bezpieczeństwa produktów – od audytów compliance po obronę członków zarządu w postępowaniu karnym.
White-collar crimes a firmy produkcyjne - o co tu chodzi?
„Przestępczość białych kołnierzyków” (ang. white-collar crime) to przestępczość gospodarcza popełniana w toku legalnej działalności, przez osoby zajmujące stanowiska decyzyjne. Odpowiedzialność karna sensu stricto dotyczy konkretnych osób fizycznych – tego, kto podjął wadliwą decyzję albo zaniechał obowiązku, który na nim ciążył. Niezależnie od tego, w określonych warunkach konsekwencje mogą dotknąć również spółkę w odrębnym reżimie odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, o czym szerzej w dalszej części artykułu. Odpowiedzialność karna osób fizycznych jest przy tym osobista i indywidualna.
Z tego wynika teza całego tekstu: wprowadzenie niebezpiecznego produktu do obrotu bywa nie tylko deliktem administracyjnym czy podstawą roszczeń cywilnych, ale również przestępstwem. A ryzyko karne dotyka menedżerów osobiście – niezależnie od kondycji finansowej spółki, struktury właścicielskiej czy tego, że formalnie „działali w imieniu firmy”. Kara grzywny czy pozbawienia wolności nie obciąży abstrakcyjnego bytu prawnego, lecz nazwisko w akcie oskarżenia.
Trzy reżimy odpowiedzialności za niebezpieczny produkt
Za ten sam produkt odpowiada się na trzech odrębnych płaszczyznach, rządzących się własnymi regułami:
Reżim administracyjny. Od 3 stycznia 2026 r. obowiązuje ustawa z dnia 7 listopada 2025 r. o nadzorze nad ogólnym bezpieczeństwem produktów (Dz.U. 2025 poz. 1826), która wdraża krajowy system nadzoru pod unijne rozporządzenie GPSR (UE) 2023/988, stosowane bezpośrednio od 13 grudnia 2024 r. GPSR dotyczy produktów konsumenckich i stosuje się subsydiarnie – z uwzględnieniem przepisów sektorowych, jeżeli takie dla danego produktu występują (np. dla żywności, leków czy wyrobów medycznych, o czym więcej w dalszej części artykułu). Co istotne, ustawa krajowa nie tworzy typów przestępstw – przewiduje administracyjne kary pieniężne nakładane przez Prezesa UOKiK. Górna granica kary zależy od rodzaju naruszenia, przy czym maksymalnie może sięgać 1 mln zł.
Reżim karny. To Kodeks karny oraz przepisy sektorowe. Tu w grę wchodzi pozbawienie wolności, a odpowiada konkretna osoba fizyczna. O tym reżimie najczęściej się zapomina – i właśnie on bywa dla zarządu najgroźniejszy.
Reżim cywilny. Odpowiedzialność za produkt niebezpieczny z art. 449¹ i nast. Kodeksu cywilnego, oparta na zasadzie ryzyka – a więc niezależna od winy. To roszczenia odszkodowawcze poszkodowanych.
Kluczowe jest to, że reżimy te się kumulują. Jedno zdarzenie może prowadzić do powstania jednocześnie kary administracyjnej UOKiK, procesu karnego przeciwko menedżerom i pozwy odszkodowawcze – w tym powództwo grupowe. Dlatego odpowiedzialność za produkt wymaga obrony skoordynowanej na wszystkich trzech płaszczyznach naraz; linia przyjęta w jednym postępowaniu wpływa na pozostałe.
Odpowiedzialność karna za wprowadzenie niebezpiecznego produktu do obrotu
Art. 165 k.k. - sprowadzenie niebezpieczeństwa powszechnego
To przepis, który może mieć szczególne znaczenie w sprawach produktowych – jeden z kluczowych, jakie rozważa się w tego rodzaju stanach faktycznych. Zgodnie z art. 165 § 1 pkt 2 Kodeksu karnego odpowiada ten, kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach, wyrabiając lub wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje, środki spożywcze lub inne artykuły powszechnego użytku, albo środki farmaceutyczne nieodpowiadające obowiązującym warunkom jakości. Czyn w postaci umyślnej zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Przepis penalizuje również działanie nieumyślne – a to dla firm produkcyjnych zwykle scenariusz najbardziej realny. Nikt nie chce wprowadzić do obrotu wadliwego towaru, ale jeżeli sprawca przewidywał taką możliwość albo mógł ją przewidzieć przy zachowaniu należytej staranności, odpowiedzialność powstaje. Postać nieumyślna zagrożona jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Surowsza kara grozi natomiast, gdy następstwem czynu jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób.
Co ważne, do odpowiedzialności z art. 165 k.k. nie trzeba, by ktokolwiek już ucierpiał. Karalne jest samo sprowadzenie realnego (choć niekoniecznie bezpośredniego) niebezpieczeństwa o charakterze powszechnym. Sądy stosowały ten przepis m.in. wobec wprowadzania do obrotu produktów spożywczych zakażonych patogenami czy substancji szkodliwych sprzedawanych pod pozorem nieszkodliwych wyrobów.
Pozostałe przepisy karne i sektorowe
Art. 165 k.k. nie wyczerpuje katalogu. W zależności od skutku w grę wchodzą również: narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 k.k.), spowodowanie uszczerbku na zdrowiu (art. 156-157 k.k.) oraz nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.). Jeżeli zaś przedsiębiorca świadomie wprowadził nabywców w błąd co do właściwości lub bezpieczeństwa produktu, by doprowadzić ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, dochodzi wątek oszustwa (art. 286 k.k.).
Odrębną warstwę tworzą reżimy branżowe z własnymi przepisami karnymi. Dla żywności jest to ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia, dla leków – Prawo farmaceutyczne, dla wyrobów medycznych – ustawa o wyrobach medycznych. Firma działająca w tych sektorach musi liczyć się z sankcjami karnymi przewidzianymi specjalnie dla danej kategorii produktów, niezależnie od ogólnych przepisów Kodeksu karnego.
Kto w firmie ponosi odpowiedzialność karną?
Obowiązuje zasada indywidualizacji odpowiedzialności. Odpowiada ten, kto podjął wadliwą decyzję albo zaniechał ciążącego na nim obowiązku nadzoru – w praktyce najczęściej członek zarządu, dyrektor produkcji, kierownik działu jakości, a niekiedy prokurent czy inna osoba z realnym wpływem na proces. Nie da się tu „schować za spółką”: to konkretna osoba staje przed sądem.
Pojedynczy zapis w regulaminie nie wystarczy też, by przerzucić odpowiedzialność karną na podwładnego. Można natomiast – i należy – racjonalnie podzielić kompetencje. Formalny, rzeczywiście wdrożony podział zadań i jasna delegacja obowiązków mają fundamentalne znaczenie dla ustalenia, kto był gwarantem bezpieczeństwa na danym etapie. Członek zarządu, który powierzył nadzór jakościowy kompetentnej osobie, wyposażył ją w środki i egzekwował raportowanie, jest w zupełnie innej sytuacji procesowej niż ten, kto nie zorganizował żadnego systemu kontroli.
Stąd ogromna rola dokumentacji wewnętrznej – protokołów badań, decyzji o zwolnieniu partii do sprzedaży, korespondencji między działami, zgłoszeń jakościowych. Działa ona w obie strony. Może obciążyć (np. e-mail działu jakości ostrzegający przed wadą, zignorowany przez zarząd), ale równie dobrze może uwolnić od zarzutu, dowodząc, że decyzje podejmowano starannie i w oparciu o dostępną wiedzę. Firma, która nie dokumentuje swoich decyzji, w sporze karnym pozostaje bezbronna.
Jak ograniczyć ryzyko? Compliance produktowy i rola kancelarii
Najlepszą obroną jest prewencja. W praktyce chodzi o kilka filarów: procedury kontroli jakości (a nie martwy dokument), konsekwentne dokumentowanie decyzji dotyczących zwalniania produktów do obrotu, gotową procedurę wycofania produktu (recall) możliwą do uruchomienia w ciągu godzin, wewnętrzny system zgłaszania nieprawidłowości oraz okresowy audyt zgodności z wymogami GPSR i przepisami sektorowymi. Każdy z tych elementów nie tylko zmniejsza prawdopodobieństwo wprowadzenia wadliwego produktu, ale w razie kryzysu staje się dowodem należytej staranności – a ta realnie wpływa na ocenę odpowiedzialności, zarówno menedżera, jak i spółki.
Kancelaria Jurkiewicz wspiera firmy w sprawach z zakresu odpowiedzialności za produkt – od audytów i wdrożeń compliance produktowego, przez przygotowanie procedur i podziału kompetencji w organizacji, po obronę członków zarządu w postępowaniu karnym i reprezentację samej spółki. Doświadczenie w sprawach karnych gospodarczych pozwala spojrzeć na procedury firmy oczami przyszłego oskarżyciela – i usunąć słabe punkty, zanim ktoś je wykorzysta.
Wartość wczesnej reakcji trudno przecenić. Decyzje podejmowane w pierwszych godzinach po wykryciu wady – co zgłosić, co udokumentować, jak komunikować – przesądzają o tym, czy sprawa skończy się na działaniu naprawczym, czy na akcie oskarżenia.
Podsumowanie
Wprowadzenie niebezpiecznego produktu do obrotu może pociągnąć za sobą odpowiedzialność karną kadry zarządzającej, a także samej spółki – w pełni odrębnie od kar administracyjnych UOKiK i cywilnych roszczeń poszkodowanych. Te trzy reżimy działają równolegle i kumulują się, a ciężar karny spoczywa osobiście na konkretnych menedżerach. Dobrze zaprojektowany i udokumentowany compliance produktowy to dziś realna polisa – zwłaszcza wobec zapowiadanego zaostrzenia odpowiedzialności podmiotów zbiorowych.
Jeśli Twoja firma chce ocenić ryzyko karne związane z produktem albo wdrożyć procedury ograniczające odpowiedzialność zarządu, skontaktuj się z Kancelarią Jurkiewicz. Najlepszy moment na rozmowę to ten przed kryzysem, a nie po nim.
Autor: Monika Jurkiewicz, radca prawny.