Kto odpowiada za wadliwy produkt w e-commerce? Producent, sprzedawca czy importer?

Spis treści

Zakup przez internet, który kończy się szkodą – uszkodzony sprzęt AGD, który wywołuje pożar, kosmetyk powodujący reakcję alergiczną, zabawka, która zraniła dziecko. Coraz więcej konsumentów i przedsiębiorców zadaje sobie to samo pytanie: kto odpowiada za wadliwy produkt w e-commerce – producent, który go wytworzył, sprzedawca, który go wystawił w sklepie internetowym, czy może importer, który sprowadził go spoza UE? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od szeregu czynników. W tym artykule wyjaśniamy zasady odpowiedzialności za produkt niebezpieczny w łańcuchu dostaw e-commerce oraz wskazuje, kiedy warto skonsultować sprawę z prawnikiem specjalizującym się w prawie dla biznesu

Odpowiedzialność za produkt - na czym polega i jakie przepisy ją regulują?

Handel elektroniczny diametralnie zmienił strukturę globalnych łańcuchów dostaw. Dzisiejszy konsument może kilkoma kliknięciami zamówić towar wyprodukowany na drugim końcu świata, dystrybuowany przez europejskiego pośrednika i dostarczony przez lokalny sklep internetowy. W tak złożonym ekosystemie istotne staje się precyzyjne określenie podstaw prawnych, które chronią użytkowników końcowych przed towarami wadliwymi i niebezpiecznymi.

Głównym filarem unijnego i krajowego porządku prawnego w tym obszarze jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/988 z dnia 10 maja 2023 r. w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (znane jako GPSR – General Product Safety Regulation), które po okresie przejściowym zaczęło w pełni obowiązywać 13 grudnia 2024 r. Na gruncie polskiego prawa krajowego kluczowe znaczenie mają przepisy Kodeksu cywilnego oraz znowelizowana ustawa o ogólnym bezpieczeństwie produktów.

W praktyce prawnej niezwykle ważne jest rozróżnienie dwóch odrębnych reżimów odpowiedzialności:

  1. Odpowiedzialność za produkt niebezpieczny: Dotyczy sytuacji, w których wadliwość produktu spowodowała szkodę na osobie (uszczerbek na zdrowiu, rozstrój zdrowia, śmierć) lub szkodę na mieniu prywatnym (zniszczenie innych rzeczy należących do konsumenta).
  2. Odpowiedzialność z tytułu niezgodności towaru z umową: Regulowana przez ustawę o prawach konsumenta. Dotyczy sytuacji, gdy produkt po prostu nie działa, ma mniejszą wartość lub nie posiada cech obiecanych przez sprzedawcę, ale nie wywołał żadnej zewnętrznej szkody.

 

Warto wyraźnie zaznaczyć, że odpowiedzialność za produkt niebezpieczny jest reżimem szczególnym. Opiera się ona na zasadzie ryzyka, co oznacza, że jest całkowicie niezależna od winy podmiotu wprowadzającego rzecz do obrotu.

Producent jako pierwszy adresat roszczeń - kiedy i dlaczego?

W pierwszej kolejności wzrok poszkodowanego konsumenta oraz organów nadzorczych kieruje się ku producentowi. Definicja tego podmiotu, zarówno w Kodeksie cywilnym, jak i w rozporządzeniu GPSR, jest jednak znacznie szersza, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Za producenta uznaje się nie tylko faktycznego wytwórcę finalnego towaru, ale również producenta materiałów, surowców lub części składowych. Co niezwykle istotne dla branży e-commerce, statusem producenta objęty jest każdy, kto przez umieszczenie na produkcie swojej nazwy, znaku towarowego lub innego oznaczenia odróżniającego przedstawia się jako jego twórca.

Surowość przepisów przejawia się w tym, że odpowiedzialność producenta opiera się na zasadzie ryzyka. Poszkodowany nie musi udowadniać, że na taśmie produkcyjnej doszło do zaniedbania, czy że kontrola jakości zawiodła. Wystarczy wykazać, że produkt posiadał wadę, wystąpiła szkoda, a między tą wadą a szkodą zachodzi bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy.

W realiach e-commerce najczęściej spotykamy trzy rodzaje wad produktowych:

  • Wada konstrukcyjna: Wynika z błędów na etapie projektowania (np. smartfon z wadliwie zaprojektowaną baterią, która ma tendencję do przegrzewania się i samozapłonu).
  • Wada produkcyjna: Powstaje w procesie wytwarzania konkretnego egzemplarza lub partii (np. użycie zanieczyszczonego tworzywa sztucznego do produkcji partii zabawek dla dzieci, przez co plastik staje się łamliwy i tworzy ostre krawędzie).
  • Wada instrukcji / brak ostrzeżeń: Produkt jest sprawny technicznie, ale nie dołączono do niego prawidłowej instrukcji obsługi lub jasnych ostrzeżeń o ryzyku (np. brak informacji w języku polskim o konieczności rozcieńczania silnego środka chemicznego, co doprowadziło do poparzenia skóry użytkownika).

 

Producent może zwolnić się z odpowiedzialności tylko w nielicznych przypadkach, m.in. jeśli wykaże, że nie wprowadził produktu do obrotu, wada powstała później z przyczyn zewnętrznych lub stan wiedzy naukowej i technicznej w momencie wprowadzania produktu do obrotu nie pozwalał na wykrycie niebezpieczeństwa (tzw. ryzyko rozwoju).

Kto odpowiada za wadliwy produkt w e-commerce? Producent, sprzedawca czy importer?

Importer i dystrybutor - niedoceniane ogniwa łańcucha odpowiedzialności

Co dzieje się w sytuacji, gdy producent ma siedzibę poza granicami Unii Europejskiej, na przykład w Azji? Dla konsumenta dochodzenie roszczeń przed sądem w Chinach byłoby iluzoryczne. Dlatego prawo unijne i krajowe wprowadza instytucję surogatu producenta. Podmiot, który produkt pochodzenia zagranicznego wprowadza do obrotu krajowego w zakresie swojej działalności gospodarczej (importer), odpowiada jak producent.

W e-commerce funkcja importera dotyczy ogromnej liczby przedsiębiorców – od dużych hurtowni po małe sklepy internetowe handlujące w modelu dropshippingu z krajów trzecich. Jeśli sprowadzasz towary spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i sprzedajesz je w swoim sklepie online, w świetle prawa ponosisz pełną odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo, tak jakbyś sam je wyprodukował.

Kolejnym ogniwem jest dystrybutor (w tym tradycyjny sprzedawca detaliczny). Dystrybutor zasadniczo odpowiada za produkt niebezpieczny wtedy, gdy nie można zidentyfikować producenta ani importera. Jeśli poszkodowany zgłosi się do sprzedawcy, a ten w rozsądnym terminie nie wskaże danych kontaktowych osoby producenta, importera lub podmiotu, od którego sam nabył towar, wówczas sprzedawca sam wchodzi w buty producenta i musi wypłacić odszkodowanie.

Wejście w życie rozporządzenia GPSR oraz aktu o usługach cyfrowych (DSA) nałożyło na dystrybutorów dodatkowe, rygorystyczne obowiązki weryfikacyjne. Muszą oni sprawdzać, czy produkty posiadają wymagane oznakowania (np. znak CE) oraz czy dołączono do nich jasne instrukcje i informacje o bezpieczeństwie.

Platforma marketplace - czy Amazon lub Allegro odpowiada za wadliwy produkt?

Dynamiczny rozwój platform typu marketplace stawia przed prawnikami pytanie o granice ich odpowiedzialności. Kluczowe jest rozróżnienie, czy platforma działa jedynie jako pośrednik (dostawca infrastruktury technicznej), czy też sama angażuje się w proces sprzedażowy.

Zgodnie z zasadą ogólną wynikającą z DSA, platformy marketplace nie odpowiadają za towary oferowane przez sprzedawców zewnętrznych, pod warunkiem że nie mają wiedzy o ich nielegalnym lub niebezpiecznym charakterze, a po otrzymaniu wiarygodnego zgłoszenia niezwłocznie usuwają takie oferty.

Granica ta ulega jednak zatarciu w kilku kluczowych przypadkach:

  • Usługi fulfillmentu: Jeśli platforma magazynuje, pakuje i wysyła produkty podmiotu spoza UE, który nie posiada w Unii oficjalnego przedstawiciela, wówczas na mocy GPSR dostawca usług fulfillmentu staje się podmiotem gospodarczym odpowiedzialnym za bezpieczeństwo tego produktu.
  • Prezentacja oferty: Jeśli sposób prezentacji produktu wywołuje u przeciętnego konsumenta uzasadnione wrażenie, że to sama platforma (np. Allegro czy Amazon) jest sprzedawcą, pośrednik traci immunitet ochronny.
  • Marki własne: Gdy platformy sprzedają towary pod własnymi markami, ponoszą stuprocentową odpowiedzialność jako producenci.

 

Tendencje w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wyraźnie zmierzają w stronę zwiększania odpowiedzialności dużych platform cyfrowych, nakładając na nie obowiązek aktywnego przeciwdziałania pojawianiu się niebezpiecznych produktów w ich strukturach.

Sprzedawca w e-commerce - odpowiedzialność kontraktowa i deliktowa

Choć w przypadku szkód na zdrowiu lub mieniu główny ciężar odszkodowawczy spoczywa na producencie lub importerze, e-sprzedawca nigdy nie jest w pełni bezpieczny. Działa on bowiem na styku dwóch reżimów odpowiedzialności.

Po pierwsze, sprzedawca ponosi pełną, osobistą odpowiedzialność kontraktową wobec konsumenta z tytułu niezgodności towaru z umową na podstawie ustawy o prawach konsumenta (wdrażającej dyrektywę towarową (UE) 2019/771). Jeżeli konsument otrzyma wadliwy produkt, ma prawo żądać od sprzedawcy w pierwszej kolejności naprawy lub wymiany towaru. Jeśli jest to niemożliwe lub generuje nadmierne koszty, konsument może żądać obniżenia ceny lub całkowicie odstąpić od umowy i domagać się zwrotu pieniędzy.

Po drugie, na gruncie Kodeksu cywilnego, sprzedawca może odpowiadać solidarnie z producentem za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, jeżeli swoim własnym działaniem lub zaniedbaniem przyczynił się do powstania wady bądź szkody. Przykładem może być sytuacja, w której e-sklep nieprawidłowo magazynował wrażliwą elektronikę lub baterie litowo-jonowe, co doprowadziło do ich uszkodzenia i późniejszego wybuchu u klienta.

Jeżeli sprzedawca został zmuszony do zaspokojenia roszczeń konsumenta (np. zwrócił środki za wadliwą partię towaru lub wypłacił odszkodowanie), przysługuje mu tzw. regres. Może on żądać zwrotu poniesionych kosztów od podmiotu, od którego towar nabył – hurtownika, importera lub bezpośrednio od producenta, udowadniając, że wada istniała w produkcie już w momencie jego zakupu.

Warto pamiętać, że w relacjach biznesowych (B2B – np. sprzedaż hurtowa między e-sklepem a dostawcą) przepisy o rękojmi z Kodeksu cywilnego mogą być w drodze umowy dobrowolnie modyfikowane, ograniczane lub całkowicie wyłączone. Profesjonalnie skonstruowany kontrakt B2B pozwala przedsiębiorcom e-commerce na skuteczne zabezpieczenie się przed ryzykiem finansowym związanym z wadami fabrycznymi towarów.

Co może zrobić poszkodowany konsument krok po kroku?

Jeśli stałeś się ofiarą wadliwego produktu zakupionego w sieci, powinieneś podjąć następujące kroki:

  1. Wybór adresata roszczenia: Zastanów się, czego oczekujesz. Jeśli chcesz zwrotu pieniędzy za sam produkt – złóż reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową do sprzedawcy internetowego. Jeśli produkt wyrządził szkodę (np. zniszczył mieszkanie, zranił Cię) – skieruj pismo z roszczeniem odszkodowawczym bezpośrednio do producenta lub importera.
  2. Zabezpieczenie i dokumentowanie dowodów: Nie wyrzucaj zniszczonego produktu ani jego opakowania. Zrób bardzo szczegółowe zdjęcia uszkodzonego przedmiotu oraz wszelkich szkód wokół niego. Zbierz dowody zakupu (faktura, e-mail z potwierdzeniem zamówienia). Jeśli ucierpiało Twoje zdrowie, skrupulatnie gromadź dokumentację medyczną, wypisy ze szpitala oraz faktury za leki czy rehabilitację. Pomocne może być także uzyskanie prywatnej opinii niezależnego rzeczoznawcy.
  3. Próba polubownego rozwiązania sporu: Wykorzystaj platformę ODR (Online Dispute Resolution) ułatwiającą pozasądowe rozstrzyganie sporów konsumenckich w UE lub zwróć się o pomoc do Miejskiego Rzecznika Konsumentów bądź Inspekcji Handlowej.
  4. Droga sądowa: Jeśli negocjacje zawiodą, ostatecznym krokiem jest wniesienie pozwu do sądu cywilnego.

 

Ważna wskazówka dotycząca terminów przedawnienia: Roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej przez produkt niebezpieczny przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się (lub przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć) o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Co niezwykle ważne, odpowiedzialność producenta wygasa bezwzględnie po upływie 10 lat od dnia, w którym produkt został wprowadzony do obrotu.

Zmiany w 2024–2025 r. - GPSR i nowe obowiązki podmiotów e-commerce

Wprowadzenie w życie rozporządzenia GPSR pod koniec 2024 roku diametralnie zmieniło reguły gry na rynku e-commerce, a lata 2025–2026 to okres intensywnej weryfikacji tych przepisów przez organy nadzorcze w praktyce. Unijny ustawodawca zauważył lukę prawną związaną z bezpośrednim importem towarów przez konsumentów oraz dynamicznym rozwojem usług logistycznych.

Do najważniejszych zmian należą:

  • Status dostawców usług fulfillmentu: Podmioty oferujące magazynowanie, pakowanie i logistykę dla zagranicznych e-sprzedawców zostały wprost włączone do kategorii podmiotów gospodarczych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo towaru, jeśli w UE nie ma innego odpowiedzialnego reprezentanta.
  • Obowiązek wyznaczenia osoby odpowiedzialnej w UE: Żaden produkt podlegający pod GPSR nie może zostać wprowadzony na rynek unijny, jeśli nie istnieje podmiot gospodarczy z siedzibą w UE (producent, importer lub upoważniony przedstawiciel), którego dane teleadresowe są fizycznie umieszczone na produkcie lub jego opakowaniu.
  • System Safety Gate (RAPEX): Unowocześniono system szybkiego ostrzegania o produktach niebezpiecznych. Przedsiębiorcy e-commerce mają bezwzględny obowiązek natychmiastowego raportowania wszelkich incydentów związanych z bezpieczeństwem towarów do bazy Safety Gate oraz sprawnego przeprowadzania akcji wycofywania produktów z rynku, włączając w to bezpośrednie powiadamianie konsumentów, którzy dokonali zakupu online.

Jakie kary grożą za wprowadzenie niebezpiecznego produktu do obrotu?

Zlekceważenie nowych standardów bezpieczeństwa wiąże się z dotkliwymi konsekwencjami dla każdego przedsiębiorcy e-commerce.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej posiadają szerokie uprawnienia kontrolne. Mogą oni nakładać administracyjne kary pieniężne za wprowadzenie do obrotu produktu niespełniającego wymagań bezpieczeństwa, sięgające nawet do 10% obrotu przedsiębiorstwa z roku poprzedzającego. Dodatkowo organy nakazują natychmiastowe wycofanie produktów ze sklepów i od konsumentów na koszt firmy.

W skrajnych przypadkach, gdy produkt rażąco zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, w grę wchodzi odpowiedzialność karna osób zarządzających przedsiębiorstwem (zgodnie z ustawą o ogólnym bezpieczeństwie produktów oraz Kodeksem karnym), zagrożona karą grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności.

Nie wolno zapominać o ryzyku reputacyjnym. W erze mediów społecznościowych informacja o wybuchającym urządzeniu czy toksycznej zabawce potrafi w kilka godzin zniszczyć zaufanie do marki budowane przez lata, generując jednocześnie ryzyko kosztownych pozwów zbiorowych.

Jak skutecznie dochodzić odszkodowania - rola pełnomocnika

Sprawy dotyczące odpowiedzialności za produkt niebezpieczny należą do grona najbardziej wymagających postępowań w polskim procesie cywilnym. Ich trudność wynika przede wszystkim z konieczności udowodnienia skomplikowanych kwestii technicznych lub medycznych. Sąd nie dysponuje wiedzą specjalistyczną, dlatego istotnym elementem procesu jest przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych sądowych – np. z zakresu pożarnictwa, toksykologii, mechaniki czy elektroniki – którzy muszą jednoznacznie stwierdzić, że wada miała charakter pierwotny.

Drugim wyzwaniem jest prawidłowe ustalenie struktury podmiotowej, czyli precyzyjne zidentyfikowanie, kto w świetle skomplikowanych umów dystrybucyjnych i międzynarodowych łańcuchów dostaw ponosi realną legitymację bierną do występowania w procesie jako pozwany.

W tego typu sprawach pomoc prawna jest niezbędna zarówno na etapie przedsądowym, jak i w samym postępowaniu sądowym – zarówno po stronie poszkodowanych, jak i przedsiębiorców. Doświadczony pełnomocnik potrafi skutecznie sformułować roszczenia, zabezpieczyć kluczowy materiał dowodowy, reprezentować klienta przed ubezpieczycielami w sprawach o wypłatę z OC produktu, a także sprawnie przeprowadzić procedurę regresową wewnątrz łańcucha B2B.

Wczesna konsultacja prawna pozwala uniknąć błędów proceduralnych, które mogłyby zaważyć na przegranej w sądzie, i pozwala ocenić szanse na uzyskanie satysfakcjonującego odszkodowania lub skuteczną obronę biznesu przed nieuzasadnionymi roszczeniami.

Podsumowanie

Odpowiedzialność za wadliwy i niebezpieczny produkt w handlu elektronicznym rozkłada się na wiele podmiotów. Choć to producent i importer ponoszą najostrzejszą odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, sprzedawca detaliczny oraz nowoczesne platformy marketplace również są objęci surowymi obligacjami prawnymi wynikającymi z przepisów Kodeksu cywilnego, ustawy o prawach konsumenta oraz rewolucyjnego rozporządzenia GPSR. Swobodny przepływ towarów w sieci wymaga od konsumentów świadomości swoich praw, a od przedsiębiorców – rzetelnego podejścia do kwestii bezpieczeństwa i audytu dostawców.

Jeśli poniosłeś szkodę majątkową lub zdrowotną w wyniku zakupu wadliwego towaru bądź jako przedsiębiorca potrzebujesz wsparcia w obronie przed roszczeniami reklamacyjnymi, zapraszamy do kontaktu. W Kancelarii Jurkiewicz zapewniamy kompleksową pomoc prawną i pomagamy bezpiecznie przejść przez każdy etap sporu prawnego w e-commerce.

Autor: Monika Jurkiewicz, radca prawny.

Udostępnij wpis:
Kancelaria Prawna Toruń Moniki Jurkiewicz
Radca prawny Monika Jurkiewicz

 Monika stosuje w pracy zasady lean managemantu i zarządzania projektami, ponieważ wie, że w dobie turbulentnego i mniej przewidywalnego otoczenia każda organizacja poszukuje rozwiązań zwiększających efektywność oraz ograniczających marnotrawstwo, aby osiągnąć przewagę konkurencyjną. Pisze Doktorat na Uczelni Łazarskiego, ale też została certyfikowanym Audytorem ISO Normy 9001:2015.

Możemy Ci pomóc w:
Telefon

(+48) 56-622-09-77

Adres e-mail

biuro@kancelaria-jurkiewicz.pl

Adres

ul. Warszawska 4/5 87-100 Toruń

Czy ten artykuł przyciągnął Twoją uwagę?

Jeśli chcecie być na bieżąco z najnowszymi artykułami na naszym blogu, serdecznie zapraszamy do zapisania się na nasz newsletter LOVE LABOUR LVOE.
Oferujemy tylko wartościowe treści – bez spamu.

Dołącz do newslettera. #LoveLaborLaw
Pomóż nam dopasować treść naszych treści do Ciebie
Dołącz do newslettera.
#LoveLaborLaw

UWAGA! Nigdy nie przesyłamy spamu.